To nie jest diakonia inicjatyw czasowych

Karolina

i Basia

 

To nie jest diakonia inicjatyw czasowych

Katarzyna Jaskólska

W tym roku mija 30 lat istnienia i działalności w naszej diecezji diakonii ewangelizacji Ruchu Światło-Życie. O jej historii i teraźniejszości opowiadają Basia Szuszkiewicz i Karolina Licznar

Takim pierwszym momentem w historii diecezjalnej diakonii ewangelizacji, który można uznać za jej początek, jest wrzesień 1980 r. Wtedy w Gorzowie w kurii biskupiej odbyło się spotkanie moderatorów Ruchu Światło-Życie i na tym spotkaniu powołano diakonię jedności. Miała ona realizować w naszej diecezji plan „Ad Christum Redemptorem”, który był wtedy wprowadzany w całej Polsce w ramach ruchu oazowego – opowiada Karolina. – Diakonia jedności rozpoczęła swoją posługę na przełomie roku 1980/81. I właśnie rok 1981 jest czasem znacznego rozwoju działań ewangelizacyjnych, szczególnie w Zielonej Górze. Wspólnota oazy studentów i osób pracujących przejęła obowiązki diakonii jedności i zaczęła wdrażać wspomniany już plan „Ad Christum Redemptorem”. Diakonia ewangelizacji zaczęła funkcjonować.

Pierwsi odpowiedzialni

W 1985 r. odpowiedzialny za diakonię został Dariusz Świdkiewicz, a pracę grupy wspierał ks. Kazimierz Helon. Kolejne przełomowe wydarzenie miało miejsce w Głogowie w 1993 r. Odbyły się pierwsze rekolekcje kształtujące animatorów ewangelizacji, czyli KODAE. Ważny był też rok milenijny, kiedy podczas sierpniowego ORD (Oaza Rekolekcyjna Diakonii) animatorzy Dorota Wołczecka, Justyna Wojnarowska i Mariusz Nowak podjęli posługę w diakonii ewangelizacji. Oni stworzyli zespół, który na nowo rozpoczął systematyczną pracę w tej diakonii. We wrześniu tego samego roku wybrano moderatora diakonii – został nim ks. Jacek Golombek. Kiedy w 2004 r. ks. Jacek wyjechał na misje do Brazylii, jego miejsce zajął ks. Adrian Put, który tę funkcję sprawuje do dziś.
– Bardzo ważna data to również rok 2005 – w lutym odbyła się pierwsza w naszej diecezji ORAE, czyli Oaza Rekolekcyjna Animatorów Ewangelizacji. Te rekolekcje odbywają się co roku w Paradyżu podczas ferii zimowych i jest to dla nas duża radość, ponieważ jako jedna z nielicznych diecezji w Polsce możemy się tym pochwalić – mówi Karolina.
Kolejną inicjatywą diakonii był pilotażowy program ewangelizacyjny dla szkół ponadgimnazjalnych realizowany w latach 2007/08 pod nazwą Szkoły Nowego Życia. Wzięło w nim udział 12 szkół średnich.

Głoszą na Krańcach

W diakonii obecnie posługę pełni 36 animatorów, którzy bardzo duży nacisk kładą na własną formację i uczestniczą w wielu akcjach, nie tylko tych organizowanych przez naszą diecezję. – Trzeba przyznać, że diakonia ewangelizacji jest diakonią niebywale prężną, o czym świadczą liczne inicjatywy, w których bierzemy udział i które wprowadzamy w życie – wyjaśnia Basia. – Prowadzimy m.in. Oazę Ewangelizacji, skierowaną do młodzieży. To fantastyczna propozycja dla ludzi, którzy chcą wiedzieć, co to jest oaza i jeszcze nie pojechali na I stopień. To też świetna oferta dla młodzieży bierzmowanej. Wiemy, że w diecezji często szuka się różnych alternatyw rekolekcji dla nich, a na OE oni wyjeżdżają razem, są w jednym miejscu i wtedy przekazywane są im różne wartości – przede wszystkim Ewangelia.
– Taką naszą wizytówką, czymś, co jest właściwe tylko naszej diecezji, jest inicjatywa Krańce. Po raz pierwszy została zrealizowana w 2005 r. w Gorzowie podczas Dni Młodych i powtarzana jest co roku we wrześniu – mówi Karolina. – Nasi animatorzy i inne osoby, niekoniecznie związane na stałe z diakonią, przyjeżdżają na warsztaty, które uczą, pomagają nam zdobyć doświadczenie w ewangelizowaniu. I kiedy rozpoczynają się Dni Młodych, wychodzimy do ludzi, którzy na nie przyjechali. To nie tylko osoby zaangażowane w jakieś wspólnoty – to często młodzież bierzmowana albo taka, która nie ma na co dzień styczności z Kościołem i nie wie, o co tu chodzi, a wreszcie tacy, którzy przyjechali z jakiegoś przymusu. Uczestnicy „Krańców” podchodzą do nich indywidualnie i zachęcają do wzięcia aktywnego udziału w DDM, i przy tej okazji głoszą im Chrystusa.
Ewangelia trafia nie tylko do tych, którzy jej nie znają. – Krańce pokazują nam też, że ewangelizacji potrzebują ludzie, którzy już są w Kościele i nawet się udzielają – ale jednak duch w nich często gaśnie i potrzebują takiego zastrzyku, czasami wystarczy, jak zobaczą, że komuś się jeszcze chce – wyjaśnia Basia.
Diakonia co jakiś czas przygotowuje też tematyczną Oazę Modlitwy dla animatorów.

Wręcz rozrywani

Muzyczny zespół ewangelizacyjny „Full of Grace” założony w 2006 r. to jeden ze znaków rozpoznawczych diakonii. Od lat grają m.in. podczas wrześniowej pielgrzymki Ruchu Światło-Życie do Rokitna, w trakcie DDM czy pielgrzymki maturzystów na Jasną Górę. W ciągu roku dają różne koncerty ewangelizacyjne i prowadzą szkolne rekolekcje. Koncertują też poza granicami Polski. Ich ostatnie przedsięwzięcia to koncert kolęd w Głogowie i z najświeższych – rekolekcje z koncertem ewangelizacyjnym w Szprotawie. – Trzeba przyznać, że jest to zespół bardzo rozchwytywany. Kiedy mam okazję porozmawiać z jego liderką Martą Stadnik, słyszę, że gdziekolwiek się pojawiają, wzbudzają duże zainteresowanie. Bo rzeczywiście prezentują wysoki poziom – Marta skończyła zresztą z wyróżnieniem dyrygenturę i po prostu zna się na rzeczy. Dlatego ludzie ich zapraszają, widzą, że to wysoka jakość i warto – wyjaśnia Basia.
– Ten profesjonalizm wyróżnia ich spośród wielu zespołów przykościelnych, które często kojarzą się z jakąś gitarką i trzema chwytami – dodaje Karolina.

Szukając różnych form

Jedną z najnowszych grup utworzonych przy diakonii ewangelizacji jest zespół teatralny. Grupa dopiero się rozkręca, wciąż pojawiają się nowe osoby. Zajęcia prowadzą Danuta i Krzysztof Irysikowie, związani m.in. z teatrem Małe Co Nieco. – Pierwszą próbą pokazania tego, co ten zespół potrafi, będzie koncert ewangelizacyjny w kwietniu, w trakcie którego wystąpimy z 11-minutowym przedstawieniem – mówi Basia. – Ważne w tej grupie jest to, że nie skupiają się w niej tylko ludzie z diakonii ewangelizacji, ale też inni animatorzy i uczestnicy Ruchu Światło-Życie, którzy chcą się rozwijać pod względem teatralnym. Dostają bardzo konkretny i profesjonalny warsztat, wszystko w duchu chrześcijańskim.
Animatorzy diakonii uczestniczą też w programie Akademii Liderów Nowoczesnej Ewangelizacji. – To dowód na to, że szukamy różnych form, nie zamykamy się tylko w swoim świecie – wyjaśnia Basia. – Ta propozycja jest dla nas o tyle ciekawa, że rzeczywiście kształtuje osobę lidera i to jest fantastyczny warsztat dla wszystkich, którzy w ogóle chcą kogokolwiek animować.

Zawsze gotowi

Diakonia zapraszana jest do posługi podczas różnych rekolekcji, nie tylko oazowych. – Rekolekcje szkolne są o tyle specyficzne, że trzeba w ich trakcie zrobić dużo w krótkim czasie. Musieliśmy się nauczyć być elastycznym i zawsze gotowym do działania. Tu nie ma czasu na lenistwo czy zastanawianie się nad czymkolwiek. Poprzez kształtowanie naszej relacji z Chrystusem uczymy się być gotowi – jak mówi św. Paweł – w porę i nie w porę – mówi Basia.
Karolina dodaje: – Nasi animatorzy posługują również podczas rekolekcji wakacyjnych. Zwłaszcza na I stopniu ONŻ, ze względu na jego charakter. Ale nie tylko – jeździmy wszędzie tam, gdzie jesteśmy potrzebni. Wakacje to czas naszego naprawdę prężnego działania.
Wszystko wskazuje na to, że… – To nie jest diakonia inicjatyw czasowych. Animatorzy posługują na co dzień, chociażby w swoich parafiach – podkreśla Basia.

Nasi w Polsce i na świecie

Przedstawiciele diakonii pojawiają się na wydarzeniach pozadiecezjalnych, m.in. po to, by czerpać z doświadczenia innych. W czerwcu 2010 r. w Warszawie odbył się Kongres Ewangelizacyjny, organizowany przez Centralną Diakonię Ewangelizacji. – Wykraczał poza ruch oazowy i był skierowany do wszystkich środowisk ewangelizacyjnych w kraju i za granicą. Wzięły w nim udział cztery nasze animatorki – opowiada Karolina. – To był czas świeżego spojrzenia na diakonię w naszej diecezji i myślę, że już daje owoce.
Przedstawicielki diakonii – Dorota Kędzierska i Kasia Pabisiak – wzięły też udział w Ewangelizacyjnej Oazie Nowego Życia III stopnia, która odbyła się na szlaku św. Jakuba do Santiago de Compostela. – Z ich relacji wiemy, że podczas drogi uczestnicy ewangelizowali siebie nawzajem oraz ludzi, których spotykali na szlaku – mówi Karolina. – Mówili o Chrystusie ludziom z całego świata i byli bardzo ciepło przyjmowani. Często nie musieli nawet mówić o Bogu, samą swoją obecnością pokazywali, że On jest. W ich opowieściach uderzyło mnie też, że hiszpańskie kościoły, choć takie piękne, często świecą pustkami i nie sprawuje się w nich już Mszy św. Wiele z tych świątyń było otwieranych specjalnie dla nich i ich obecność sprawiała, że choć przez chwilę znów w takim kościele było życie.

Ojcowie i matka

W diakonii ewangelizacji posługuje kilku moderatorów. Na czele stoi ks. Adrian Put, wspomagają go ks. Przemysław Janicki – odpowiedzialny m.in. za oazę ewangelizacji oraz ks. Łukasz Malec, który odpowiada m.in. za ORAE i… jedna moderatorka. – Na czym polega moja posługa? Idąc duchem naszego założyciela ks. Franciszka Blachnickiego: moderator jest ojcem, a moderatorka matką – wyjaśnia Basia. – Moderator ma pieczę nad całością działań i dba o nasze struktury, a moim zadaniem jest dbanie o relacje między animatorami, o kontakt między nami, bo przecież mieszkamy w różnych rejonach. Chodzi o to, żebyśmy czuli się w tej diakonii naprawdę jak we wspólnocie.

 

Tekst za: Aspekty, 14:2011