| Grupa młodych, którzy zwariowali dla Pana | |
|
Grupa młodych ludzi, którzy zwariowali dla Pana Z Mariuszem Marcinkowskim, animatorem odpowiedzialnym Diecezjalnej Diakonii Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie, rozmawia ks. Dariusz Gronowski Ks. Dariusz Gronowski: – Należysz do grupy ewangelizacyjnej. Dlaczego chcecie ewangelizować ludzi? Mariusz Marcinkowski: – Każdy z nas doświadczył bardzo mocno miłości Pana Boga w swoim życiu. Pragniemy ewangelizować z miłości do Boga i drugiego człowieka. Prawdziwa miłość nieustannie się rozlewa, pragnie się dzielić. I my pragniemy dzielić się tym doświadczeniem z drugim. Pragniemy realizować nakaz misyjny Jezusa. Zawsze kiedy przypominam sobie scenę ewangeliczną, w której Jezus posyła uczniów, mam głębokie przekonanie, że to wcale nie był nakaz, ale pozwolenie. Wydaje mi się, że uczniowie w głębi swojego serca pragnęli ogłosić całemu światu, „jak wielkich rzeczy dokonał Bóg” w ich życiu. Pragniemy ewangelizować, bo chcemy naśladować Jezusa, który szedł z Dobrą Nowiną do wszystkich, szedł pełen miłości do człowieka. – Do kogo chcecie się zwrócić? – Na dzień dzisiejszy nasza posługa przede wszystkim skierowana jest do ludzi młodych. Pragniemy głosić Jezusa ludziom, którzy formują się w oazie, staramy się także wychodzić poza naszą wspólnotę i iść „aż po krańce świata”. Chcemy mówić o Bogu w każdym środowisku, do którego pośle nas Pan. – Mówiąc dokładniej, kim jesteście? – „Grupą młodych ludzi z oazy, którzy zwariowali dla Pana” – tak bym nas określił. Miłość jest szalona, nieprzewidywalna, piękna i jest wielką odpowiedzialnością, a my staramy się miłością żyć. – Jak doszło do powstania waszej grupy? – Początki wspólnot ewangelizacyjnych oazy w naszej diecezji sięgają 1980 r. Powstały wówczas dwa osobne zespoły do prowadzenia ewangelizacji z wykorzystaniem filmu „Jezus”. W latach 80. dużo dobrego w dziele ewangelizacji robiła Oaza Pracujących i Dorosłych z Zielonej Góry. Wówczas wyłoniła się osobna specjalistyczna diakonia diecezjalna, czyli nasza diakonia ewangelizacji. Jednak pierwszego stałego kapłana – moderatora wspólnota otrzymała dopiero w 2000 r. Został nim ks. Jacek Golombek, obecnie przebywający na misjach w Brazylii. Od 2004 r. moderatorem naszej diakonii jest ks. Adrian Put. Nasza grupa ciągle się rozwija. Co roku przybywa nam rąk do pracy, obecnie jest nas ok. 80 osób. – Czym zajmujecie się obecnie? – Dzieje się wiele. Obecnie przygotowujemy się do Inicjatywy Ewangelizacyjnej „Krańce Dz 1, 8”, która już po raz trzeci odbędzie się podczas Diecezjalnych Dni Młodzieży, w tym roku odbywających się w Głogowie. Pragniemy też zorganizować spotkania po „Krańcach” w Gorzowie, Zielonej Górze i Głogowie dla wszystkich tych, do których pośle nas Pan. Prowadzimy rekolekcje specjalistyczne poświęcone ewangelizacji oraz rekolekcje dla młodzieży. Szczególnym obszarem naszego zainteresowania są oazy wakacyjne. – A jakie są wasze plany na najbliższą przyszłość? – Przed nami rok pełen pracy. Związane jest to z tegorocznym tematem pracy formacyjnej Ruchu Światło-Życie „Idźcie i głoście”. Przygotowujemy się do przeprowadzenia trzech serii kursów rekolekcyjnych, przygotowujących do posługi w dziele ewangelizacji: ORAE (Oaza Rekolekcyjna Diakonii), KODAE (Kurs Oazowy dla Animatorów Ewangelizacji), ORDE (Oaza Rekolekcyjna Diakonii Ewangelizacji). Po raz kolejny w tym roku prowadzić będziemy rekolekcje szkolne i parafialne w kilku miejscach naszej diecezji. W planach jest też kilka inicjatyw ewangelizacyjnych organizowanych przez poszczególne diakonie rejonowe. Szykujemy także kilka audycji radiowych w Radiu DDM. Pamiętamy, że jesteśmy zapleczem dla formacji ewangelizacyjnej animatorów naszego ruchu. Pragniemy przygotowywać ich do ewangelizacji bezpośredniej. Chcemy także wprowadzić w naszej diecezji nowy typ rekolekcji oazowych przeznaczonych dla gimnazjalistów – pięciodniowe Oazy Ewangelizacji. – Mówić dziś o Chrystusie młodym ludziom to nie jest łatwa rzecz. Na co liczycie? – Liczymy na wiele, bo tak naprawdę to nie my działamy, ale sam Bóg. Liczymy na to, że Pan będzie nam dalej błogosławił w tym dziele i przymnażał rąk do pracy. Liczymy, że będzie wlewał w nas świeżość i obdarzał swym Duchem. Pragniemy, by Pan wykorzystał nasze dłonie i serca, by dotrzeć do każdego człowieka. Tekst za: Aspekty, 36:2007 |
